Tastes of Thailand

Czas akcji: 28 listopad- 25 grudzień 2015
Miejsca akcji: Tajlandia, Myanmar( Birma)

Wpisy w kolejności:
Tastes of Thailand
Lost in Myanmar
Tastes of Thailand cont

Pierwsze cztery dni wyprawy spędziliśmy w Bangkoku.
To miasto nigdy nie stygnie. Bangkok wciąga niczym piaski pustyni, na każdym kroku kusi smakami, wzbogaca różnorodną kulturą i pięknymi zabytkami.
Pierwsze kroki po przyjeździe kierujemy w stronę ulic, a raczej do restauracji ulicznych. To tworzy klimat metropolii. Wózki z jedzeniem pojawiają się o świcie i znikają dopiero późną nocą.  Na pierwsze danie zaserwowaliśmy sobie zupę noodlle, czyli tajski rosół z makaronem, mięsem, rybą i zieleniną, zawsze pyszna i tania. Jako drugi posiłek próbujemy ryż i kurczak na ostro. Za dwa dania płacimy około 6zł. Płacimy za dobre jedzenie, ale bezcenny jest klimat ulicznych jadłodajni oraz obcowanie z tubylcami.
Wcale się nie dziwie, że nikt tu nie gotuje. Lokalesi kupują lunch na wynos w plastikowych woreczkach. Osobno zupę, ryż, mięso, ryby i inne przysmaki.
Na szczęście jet lag nas nie dopadł, z resztą tu nie ma czasu na odpoczynek. Ciśniemy dalej do Wat Pho, nazywanej również Świątynią Leżącego Buddy. Złoty posąg ma 46 metrów długości. Wokoło złote stupy wykładane maleńkimi kafelkami. Widok jest piękny.
Pijąc browar na dachu naszego hotelu dostrzegamy kolejną stupę, Wat Saket. Świątynia Złotej Góry znajduję się na sztucznie usypanym wzniesieniu, na jej szczycie możemy podziwiać  panoramę miasta – naprawdę robi wrażenie.
Żeby nie było wpadliśmy także popatrzeć (ale nie dotykać:P) na dzielnice czerwonych latarni. Wszystko odbywa się na legalu, nikt się nie pieprzy, nie – odwrotnie wszyscy się pieprzą :O
Będąc w Bangkoku jedyną różnicą miedzy dniem, a nocą są światła uliczne,  natomiast temperatura i duchota pozostają niezmienne 😉
Mieliśmy  okazję podziwiać także tajskich elektryków. Z kabli wysokiego napięcia robią wielki, wszechobecny, artystyczny nieład. Zamiast ściągać stare zepsute, co w sumie jest dużym wyzwaniem, dokładają na słup kolejne partie kabli – artyści:)
Poniżej fotorelacja z pierwszych dni wyprawy, kolejne dni już w Birmie.
Do Bangkoku wrócimy jeszcze pod koniec podróży.

CDN.

 

2 thoughts on “Tastes of Thailand

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *