Goddess in bikini

Wakacje dla nas to relaks i zwiedzanie. Cypr Północny (Turecka Republika Cypru Północnego – nikt oprócz turków jej nie uznaje) to miejsce na ziemi, w którym jest wszystko: miasta, wioski, pola,
góry, wybrzeża. Wśród naszych wielu wypraw dotarliśmy do najdalej wysuniętego punktu wyspy – Półwyspu Karpaz oraz Famagusty, Dystryktu Varosha, Nikozji(stolica) i Kyreni.
Prowadząc auto musieliśmy się zmierzyć z lekką dezorientacją, ponieważ na Cyprze obowiązuje ruch lewostronny.
Podróżowanie po Cyprze daje całkiem
niezły wgląd w miejscową rzeczywistość. Dla przykładu kontakt z lokalnymi mieszkańcami, dzikimi osłami, dzielnie stojącymi na straży dróg lokalnych Karpazu, daje pierwszą lekcję- bez żarcia nie ma zwiedzania.Z tym, że to nie my jedliśmy… przynajmniej na trasie. Dla naszego żołądka satysfakcjonująca miała być kuchnia turecka, czyli kebaby, mięso na ostro w bardzo wielu, nieoczekiwanych konfiguracjach. Pragnienie zaspokajał Ajran, czyli typowy turecki jogurt, spożywany dla ochłody i do posiłku. Spotykaliśmy nie tylko wygłodniałe, dzikie osły,
ale też zupełnie ludzkich, tubylców. Pełni życzliwości i chęci do niesienia pomocy uzupełniali barwny obraz Cypru, który nie jest jednolity. Istnieje wewnętrzny podział wyspy
na część grecką i turecką. Linia demarkacyjna przebiega przez sam środek stolicy. Nadal stacjonują tam wojska ONZ. Na granicy istnieją strefy zdemilitaryzowane, takie jak
Varsha w Famaguście, jedno z najpiękniejszych miast duchów na świecie.
Wielkie dzięki dla Starego Bejbe, Stary Magdy i Wąskiego.
36 klatek jak w czasach świetności błony fotograficznej:

Filmowa odsłona Cypru:

Muzyka:
Broke for free: Like swimming
Broke for free: Budding
 
Za wygląd fotografii i filmu odpowiadali:
Nikon D800 i GoPro 3
 

 

One thought on “Goddess in bikini

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *